wszystkich wpisów: 22

...::: kliknij w księgę, aby zobaczyć wpisy :::...

www.rymacze.pl
Menu Tematyczne
www.rymacze.pl
Pomagam Rymacze
www.rymacze.pl
Polecamy
www.rymacze.pl www.rymacze.pl

Za Bugiem krętołzawym,
łęgami z tańcem jaskółek
- za wiśniowymi sadkami
i jeziorem, jak rybie Oko.
Rozścielone, jak weselna chusta
w dzikie róże, jagody jałowca
z słowikiem, gdy miłośnie płacze.
Sześćset lat na mapach Wołynia

- wieś królewska,
polskie Rymacze.

Krzysztof Kołtun

Chełm 2012 r.

www.rymacze.pl
www.rymacze.pl
Ród Makowskich

--- galeria fotografii ---

dział: Rody i Rodopisy Odsłon: 206

materiał: archiwum www.rymacze.pl

Pochodzimy z Wołynia, wioska Zamczysko, parafia Jałowice, powiat Dubno. W domu mieszkało nas 11 z babunią. Około roku 1920 r. ojciec mój - Adolf Makowski, wykupił od hrabiego Ledóchowskiego las, który następnie wykarczował. Mieliśmy ok. 10 morgów ziemi, lasek leszczynowy, sad czereśniowy, 2 konie, 2 krowy, kury. Żyliśmy skromnie, cieszyłam się , gdy mama doiła krowy, czekałam z kubkiem, aby napić się ciepłego mleka, takiego prosto od krowy. Do tego pajda swojskiego chleba. Jakie to było smaczne. Po wodę chodziliśmy do strumienia. Dwa razy do roku tato zaprzęgał 2 kare konie i z radością jechaliśmy na odpusty do Ołyki na Piotra i Pawła i do Łucka na św. Antoniego. Gdy zimy były srogie wieczorami iskrzyło z pieca, a tata czytał nam książki: H. Sienkiewicza "Potop", "Krzyżacy" i opowiadał historie Polski. Na Wielkanoc mama piekła wielkie baby wielkanocne. Pamiętam jak chodziliśmy do lasu po chrust, aby mieć opał na zimę. A w sierpniu w lesie zbierałam poziomki, aby je sprzedać u żyda, za otrzymane pieniądze kupiłam sobie sukienkę. Naszymi sąsiadami byli Czesi ze wsi Malin, Ukraińcy ze wsi Pianie i Żydzi z Ostrożca. Wszyscy razem chodziliśmy do jednej szkoły w Ostrożcu. Czuliśmy się jak jedna rodzina. W 1939 roku wkroczyli Sowieci, a w ich oczach byliśmy kułakami (wrogami Władzy Ludowej). Chcieli nas wywieść na Sybir, ale tato był Sołtysem i nas uratował. Pod koniec 1939 roku bandy UPA paliły nasze wioski. Nocą jeden z Ukraińców zapukał do okna i ostrzegł nas - "Pane Makowski uwieżatie budem rezać" (uciekajcie będzie rzeź). Zaraz uciekliśmy do Łucka. Za nami nad wioskami czerwona łuna i płacz mordowanych ludzi. W Łucku mieszkaliśmy u ciotki, koło kina "Słońce". Na podwórku stacjonowało wojsko sowieckie. Później wypędzili nas na tzw. Ziemie Odzyskane. Przez kilka tygodni w bydlęcych wagonach wieźli nas w nieznane. 18 maja 1945 r. transport zatrzymał się w Malborku, tu się zaczęło nowe życie...

Teresa Łaszuk z d. Makowska

xxx

Zostaw swoją ocenę

a jeśli masz jakieś pytania... napisz

xxx

z Wołyńskim ukłonem

Krzysztof Kołtun

autor

xxx

© Copyright by www.rymacze.pl
projekt i wykonanie:
Jacek Czerpak: 2005 - 2012
Rafał Kołtun 2013 - Kopiowanie i rozpowszechnianie fotografii, treści bądź jakiegokolwiek
elementu niniejszej strony bez zgody właścicieli strony - zabronione.